Wielu studentów sądzi, że kupno pracy dyplomowej nie rodzi żadnych konsekwencji. Ewentualnie, nieraz zastanawiamy się, co może grozić osobie, która pracę taką napisze i ją sprzeda. Wskazać należy, iż kupno pracy dyplomowej zarówno grozi nam postępowaniem dyscyplinarnym na uczelni, ale co więcej rodzi odpowiedzialność karną – o czym niestety mało osób wie.

Art. 115 § 14 Ustawy z dnia 6 czerwca 1997 roku – Kodeks karny (dalej: kk) definiuje nam pojęcie „dokumentu” – każdy przedmiot lub inny zapisany nośnik informacji, z którym jest związane określone prawo, albo który ze względu na zawartą w nim treść stanowi dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności.  W naszym kazusie dokumentem jest dyplom, który potwierdza ukończenie studiów oraz uzyskanie tytułu zawodowego magistra lub licencjata, a zatem stanowi dowód prawa.

Powyższy przepis należy traktować uzupełniająco do art. 272 kk,  zgodnie z którym: Kto wyłudza poświadczenie nieprawdy przez podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego lub innej osoby upoważnionej do wystawienia dokumentu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Poświadczeniem nieprawdy w naszym przypadku jest poświadczenie, iż student ukończył studia z tytułem zawodowym, podczas gdy nie spełnił wymagań do jego otrzymania. Wymogiem ukończenia studiów i otrzymania tytułu zawodowego jest samodzielne napisanie pracy dyplomowej przez osobę, która chce zawodowy tytuł otrzymać. Zapłacenie za napisanie takiej pracy i przypisanie sobie jej autorstwa, nawet gdy rzeczywisty autor pracy nie jest zainteresowany żadnymi prawami związanymi z nią, jest niczym innym, jak podstępnym wprowadzeniem w błąd, najczęściej Rektora Uczelni, będącego osobą uprawnioną do wystawienia dyplomu – poświadczenia ukończenia studiów. Za taki czyn, zgodnie z przepisami prawa karnego materialnego, grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat.

Co więcej, nie tylko uzyskanie w powyżej ukazany sposób dyplomu ukończenia studiów jest karalne. Należy zwrócić uwagę na art. 273 kk, którzy brzmi: Kto używa dokumentu określonego w 271 lub 272, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

W związku z tym, przedkładanie dyplomu ukończenia studiów zdobytego w wyniku przestępstwa z art. 272 kk., tam gdzie ten dokument jest od nas wymagany (np. na rozmowie kwalifikacyjnej do nowej pracy), rodzi kolejne konsekwencje prawne.

Należy także zwrócić uwagę na odpowiedzialność osoby piszącej pracę dyplomową na zamówienie. Nie jest do końca tak, że tylko na osobie, która kupuje/posługuje się dyplomem uzyskanym w wyniku przestępstwa ciąży odpowiedzialność karna. W kodeksie karnym istnieje instytucja pomocnictwa, która to zakłada, iż za pomocnictwo odpowiada, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie. W te okoliczności, jak najbardziej wpisuje się działanie piszącego pracę dyplomową na zlecenie, który to poprzez wykonywanie usługi, z pełną świadomością jej celu, umożliwia studentowi dokonanie czynu zabronionego z art. 272 kk. Dodać należy, iż za pomocnictwo grozi odpowiedzialność karna w granicach przewidzianych dla sprawcy odpowiedniego czynu zabronionego, czyli w przedmiotowym przypadku, wobec rzeczywistego autora pracy może być orzeczona kara pozbawienia wolności do 3 lat.

Praca dyplomowa ma za zadanie Kończyc pewien etap w życiu studenta, a zarazem rozpoczynać etap związany z wykonywaniem zawodu, do którego przez kilka lat staraliśmy się uzyskać odpowiednie kompetencje. Zakup takiej pracy, jak wyżej wskazałem, może mieć dotkliwe konsekwencje, tamując dalszą drogę zawodową chociażby na kilka lat. W tym momencie, jeżeli myślisz o zakupie pracy dyplomowej, musisz odpowiedzieć sobie na bardzo ważne pytanie: czy warto ryzykować kilka lat życia dla kilku stron A4?

Tomasz Rojek
Uniwersytet Opolski